Wygląda na to, że wszędzie bezwstyd i nierząd. Oczywiście nie chodzi mi o cielesne atrakcje świecące i nęcące z reklam i teledysków, burzące krew w żyłach, bicie serca i pożądliwości rozbudzające, ale o ortografię.
Wirtualna Polska donosi o wydatkach biur poselskich.
Tak, poseł Jarosław Kaczyński opłacił abonament (chwalebne), poseł minister prokurator generalny Zbigniew Ziobro kupił do biura niszczarkę, ale pani poseł wicepremier Beata Szydło — raczej iPhone’a. Nie mamy prawa likwidować niewymawianej literki e. Gdyby jej nie było, to i apostrof byłby niepotrzebny. Chyba że ktoś wstaje od komputer’a, idzie do telefon’u i pije wod’ę.
Uwaga! To było ironiczne i dlatego pojawiły się błędne formy.
Proponuję, żeby WP kupiła sobie słownik. Najlepiej jakiś Dobry słownik ;-)
Odpowiedź na tytułowe pytanie: popełniającym błędy powinno być wstyd.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 czerwca 2018
sobota, 5 maja 2018
Tarcza i przyłbica, czoło i bezczelność
Spór humanitarno-polityczny, protest rodziców dorosłych niepełnosprawnych dzieci w Sejmie trwa już kilkanaście dni. Protestujący przetrwali większą część długiego majowego weekendu.
Na Twitterze Stefan Skrupulatny informuje zaocznie Panią Minister Rafalską, iż w zacytowanym przez serwis 300 Polityka zdaniu popełniła błąd frazeologiczny. Oto komentarz i wspomniany cytat:

Hasztag #DobraZmianaKaleczyPolszczyznę jest polityczny i niestety nadmiernie optymistyczny, albowiem zmiana normy językowej stale postępuje i poziom zgodności wielu publicznych wypowiedzi, z różnych środowisk i stronnictw, coraz bardziej odstaje od zaleceń.
Przypuszczać można (ale obowiązku nie ma), że minister Elżbieta Rafalska, skądinąd wzór przyzwoitości, w co wątpić nie zamierzam, a o tym pisał swego czasu Piotr Gociek, mogła mieć na myśli wychodzenie z podniesionym czołem — to jest dumnie, z godnością i nie będąc zawstydzonym.
To nie to samo, co z (wystąpić) z podniesioną przyłbicą (objaśnienie wyżej).
Frazeologia militarna zna jeszcze od starożytnych wywodzące się rozróżnienie na powrót z tarczą lub na tarczy, czyli zwycięstwo lub klęskę.
Może to kogoś zaskoczy, ale wyznam, że wolę lapsusy frazeologiczne niż zupełny brak frazeologii. Użycie, nawet błędne, świadczy o świadomości istnienia związków frazeologicznych i ich przynależności do stylu właściwego wypowiedziom publicznym.
A że można się czasem uśmiechnąć, gdy np. J. Kaczyński mówił o pochyłej wierzbie (skąd wiedział?), a nie o pochyłym drzewie, na które wszystkie kozy skaczą, to już taka wyrafinowana kropla dziegciu w łyżce miodu, w której by się niejedni nawzajem jak muchy chcieli potopić.
Na Twitterze Stefan Skrupulatny informuje zaocznie Panią Minister Rafalską, iż w zacytowanym przez serwis 300 Polityka zdaniu popełniła błąd frazeologiczny. Oto komentarz i wspomniany cytat:
Hasztag #DobraZmianaKaleczyPolszczyznę jest polityczny i niestety nadmiernie optymistyczny, albowiem zmiana normy językowej stale postępuje i poziom zgodności wielu publicznych wypowiedzi, z różnych środowisk i stronnictw, coraz bardziej odstaje od zaleceń.
Przypuszczać można (ale obowiązku nie ma), że minister Elżbieta Rafalska, skądinąd wzór przyzwoitości, w co wątpić nie zamierzam, a o tym pisał swego czasu Piotr Gociek, mogła mieć na myśli wychodzenie z podniesionym czołem — to jest dumnie, z godnością i nie będąc zawstydzonym.
To nie to samo, co z (wystąpić) z podniesioną przyłbicą (objaśnienie wyżej).
Frazeologia militarna zna jeszcze od starożytnych wywodzące się rozróżnienie na powrót z tarczą lub na tarczy, czyli zwycięstwo lub klęskę.
Może to kogoś zaskoczy, ale wyznam, że wolę lapsusy frazeologiczne niż zupełny brak frazeologii. Użycie, nawet błędne, świadczy o świadomości istnienia związków frazeologicznych i ich przynależności do stylu właściwego wypowiedziom publicznym.
A że można się czasem uśmiechnąć, gdy np. J. Kaczyński mówił o pochyłej wierzbie (skąd wiedział?), a nie o pochyłym drzewie, na które wszystkie kozy skaczą, to już taka wyrafinowana kropla dziegciu w łyżce miodu, w której by się niejedni nawzajem jak muchy chcieli potopić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
https://twitter.com/ArthurusScriba/status/1155424096307634176?s=09
-
Przesadzam, czepiam się, głosem frustrata przemawiam. Frustrat, proszę bardzo, ale zdeterminowany. Natknąłem się jakiś czas temu na garść po...

